2014/11/24

3:00. Komu w drogę, temu czas.



Spotykane również w Europie oraz w innych częściach świata kamienne stożki mogą mieć różne znaczenie, por.: link
Dawniej były głównie kierunkowskazami, znacznikami szlaków. Współcześnie wznoszone są często dla podniesienia atrakcyjności zdjęć. 


Nasza przygoda z trekkingiem trwa dopiero od tego roku. Zaczęliśmy od najbliższego pasma górskiego, gdzie takiego sprzętu nie potrzeba i gdzie wyzwanie okazało się zbyt małe. Jednak w Japonii gór jak mrówków, jest w czym wybierać. Już bladym świtem wszędzie można zobaczyć dziarsko przedzierających się przez górskie ostępy Japończyków. Najczęściej są to pojedyncze osoby, które za całą asekurację mają specjalny dzwonek oraz gwizdek na okoliczność spotkania zbyt towarzyskiego niedźwiedzia albo innego wypadku. A także pary małżeńskie w podeszłym wieku, jednak śmigające po górach z widocznym zadowoleniem. W weekendy natomiast zaskakuje liczba dzieci, które - najwyraźniej zaprawione od maleńkości - radzą sobie nie gorzej niż dorośli.


10 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem i tekstu i zdjęć. Fotki ujmujące. Co za widoki!!!!!!! Bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Dorotko. To efekt wykadrowania pola widzenia. Na tę chwilę uważam, że ogólnie góry i lasy w Polsce są dużo ładniejsze.

      Usuń
  2. Co to za dysk na 12 zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wskazuje 4 główne kierunki geograficzne oraz gdzie znajdują się: Ocean Spokojny, Tokio, Fudżi i miejsca mniej znane, w tym drugie pod względem wielkości jezioro w Japonii.

      Usuń
  3. Witaj :)
    Grunt, to zdrowy tryb życia i pasje życiowe :)
    Ja uwielbiam wędrówki piesze, ale niestety nie zawsze są one odlegle i długie. Czas i wiele innych czynników niesprzyjających.
    Piękne fotki :)
    Mile pozdrawiam na dziś i kolejne udane dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szczerze, to moją największą pasją jest czytanie książek. Ponieważ jednak w związku z przeprowadzką do Azji dostęp do nowych jest utrudniony, a korzystanie z e-booków i audiobooków nie sprawia mi aż takiej frajdy, dałam się zarazić pasją Męża. Nasze wędrówki też nie zawsze są odległe i długie, ma to dla mnie jednak znaczenie drugorzędne.
      Z pozdrowieniami, Morgano.

      Usuń
  4. Lubię z Tobą chodzić, zwiedzać. Nie fotografuję, nad czym ubolewam. Ale wystarczy, że wejdę na ten blog i pełnia wrażeń mnie czeka. Miłych przeżyć życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim blogu przeważają zdjęcia ustrzelone przy okazji lub wręcz przypadkiem, po prostu na wszelki wypadek zawsze mam pod ręką telefon, gdyż natura lubi tu robić nie tylko przyjemne niespodzianki - ot i wszystko. Lecz miło wiedzieć, że uprzyjemniają Ci wizyty u mnie.

      Usuń
  5. Mój telefon odpada, mało pixeli. A aparat mam duży i ciężki Canon G2. Pozdrawiam fiołkowo - zakwitły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi zapachniało :) I przypomniało, o czym niedawno czytałam w sieci. Otóż trwają prace nad umożliwieniem przekazywania poprzez zdjęcia nie tylko obrazów, ale również zapachów. Nie jestem przekonana, czy to naprawdę taki dobry pomysł.

      Usuń